Figurka Jakobity, 1746 – Romeo Models 75mm

Figurka Jakobity, 1746 – Romeo Models 75mm

Kim byli Jakobici? Podchodząc ściśle do tematu można ich nazwać ruchem politycznym w Szkocji na przełomie XVII i XVIII wieku. Ważniejsze chyba jednak dla modelarza figurowego będzie stwierdzenie, że byli oni ostatnim pokoleniem prawdziwych Szkotów. Byli oni ostatnimi, którzy ubierali się, i walczyli jak Szkoci znani z w popularnej kulturze z takich filmów jak Braveheart, Highlander, Rob Roy czy Lorna Dunn. Mówili językiem Szkocko Gaelickim. Figurka która chcę dzisiaj wam przedstawić to właśnie ostatni prawdziwy, pełnokrwisty Szkot, a nie późniejsze jego „Cepeliowe” podróbki.

Dlaczego ostatni Szkot?

Rok 1746 to ostatni rok, kiedy Jakobici mieli szansę wygrać z wojskami królewskimi, które nazwijmy umownie Anglikami. Górale szkoccy, Highlanders, potrafili do tej pory zmieść w bitwie piechotę angielską w zmasowanym ataku formacji klanowych wymuszającym walkę wręcz. W Bitwie pod Culloden 1746 angielska piechota uzyskała zaskoczenie taktyczne, które doprowadziło do kęski Jakobitów. Zastosowanie pośredniego ognia artylerii, w tym pocisków typu „winogrono” zdezorganizowało atak Szkotów jeszcze przed uformowaniem szyku klanów. W chwili niezdecydowania dowództwa Szkoci runęli do spontanicznego ataku. Niestety taktyka walki tarczami Targe i pałaszami Broadsword okazała się nieskuteczna. Anglicy umiejętnie użyli nowinki technicznej – bagnetów tulejowych i taktyki dostosowanej do Szkotów.

figurka Jacobite, 1746, Romeo Models 75-19

Przegrana Sprawa

Skutkiem przegranej było celowe i skuteczne rozbicie struktury klanowej. Zabroniono posiadania i noszenia broni oraz kiltów.  Kilkadziesiąt lat prześladowania doprowadziło do zaniknięcia języka Szkockiego i do przemodelowania społeczeństwa. Dopiero epoka romantyzmu, działanie pisarza Waltera Scotta propagującego obok Robin Hooda także etos szkocki doprowadziła do zmiany. W tej epoce powrócono do kultywowania tradycji górali. Jednak odtwarzano już coś co przeminęło, dla zabawy, często błędnie, nie znając i nie rozumiejąc dawnej kultury i epoki.

Można tu się pokusić o taką analogię do naszych dziejów: Jakobici byli odpowiednikiem polskich Konfederatów Barskich, a skutki ich walki były podobne do tych, jakie dla polskiej kultury miało przegranie II Wojny Światowej

Bitwa pod Culloden

Obraz Bitwa pod Culloden 1746 Davida Moriera. Autor malował wzorując się na strojach jeńców szkockich.

Widać różne wzory Tartanu wśród wojowników tego samego klanu.

Figurka Highlandera

Figurka Romeo Models przedstawia Highlandera w skali 75mm gotowego do Bitwy pod Culloden. Na ostatni występ prawdziwych Szkotów ubrał on Kilt z barwach bynajmniej nie klanowych – wtedy nie było jeszcze usystematyzowanych wzorów tartanów. Wymyślono je w epoce romantyzmu. Oczywiście pewne wzory były popularne w określonych rejonach, ale wynikało to raczej z dostępności kolorów i materiału. Na ilustracjach z epoki widać formacje górali ubrane w wiele wariantów kolorystycznych Tartanu.

Dobrze odwzorowana jest broń, Broadsword z koszem osłaniającym dłoń, tarcza Targe nabijana ćwiekami i od drugiej strony obciągnięta futerkiem – i prawidłowo zawieszona na pasach. Na pasie jest sztylet Dirk. Wojownik jest uzbrojony w muszkiet – jak na Szkota całkiem dobre wyposażenie.

detale figurki

Jakość rzeźby i odlewu

Wystarczyło by jedno słowo – pierwszorzędna. Warto jednak szerzej omówić zalety tej figurki. Najpierw poza, twarz detale, wierność historyczna – wszystko to jest na spodziewanym najwyższym poziomie.

Jakoś odlewy jest bardzo dobra. Nieznaczne ślady po miejscu łączenia formy, do usunięcia w kilka minut. Żadnych wpadek z brakami odlewów czy nierówna powierzchnią.

figurka po montażu

Figurka zmontowana „na sucho” – widać doskonałe spasowanie części

Tym jednak co „robi” tę figurkę jest spasowanie. Ma to kolosalne znaczenie, bo do namalowania mamy szkocka kratę. Musi być równo, i najlepiej, aby ręce nie przeszkadzały w malowaniu. Same ręce, obok typowego kanciastego łącznika, maja już gotowy dodatkowy pin – odlany fabrycznie. Po lekkim oczyszczeniu wchodzą na styk i trzymają się bez kleju! Można spokojnie namalować kratę, osobno pocieniować ręce i dokleić je na samym końcu, bez problemu! Muszkiet łatwo wchodzi i jest dopasowany do dłoni. Sakwa ma osobny łącznik i jej górna krawędź kryje się pod prawa dłonią. Sam miecz jest słabiej spasowany do swego pasa, to można wytknąć producentowi. Figurka ma stanąć na kwadratowej podstawce o boku 38mm.

fabryczne mocowanie ręki pinem

Sposób na doskonałe mocowanie części – fabryczny pin z gniazdem

Czy warto kupić figurkę Jakobity z Romeo Models?

Jeżeli chcesz mieć w kolekcji figurkę Szkota w kilcie z prawdziwą kratą – ta figurka gwarantuje łatwy montaż i dużo frajdy z malowania. Skala 75mm będzie łatwiejsza do pomalowania dla początkującego,  a za razem da więcej miejsca do popisu mistrzowi malowania.

 

Zobacz także – In-box Ruskiego Sotnika XIVw. z Romeo Models, 75mm

 Highlander 75mm

figurka 75mm

highlander 1746

 

2 Odpowiedzi do “Figurka Jakobity, 1746 – Romeo Models 75mm”

  1. WARLORD pisze:

    Świetna figurka, tylko jaki to trzeba mieć fach w ręku, żeby kilt tak pięknie jak na box-arcie pomalować.

  2. Wojtek pisze:

    Nikt nie obiecywał, że będzie lekko, i dotrzymał słowa…

    To jest wyzwanie, ale też i wspaniały efekt, jak się uda. Metalowa figurka jest mało wrażliwa na zmywanie farby, nawet kilkukrotne.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>